Archiwum kategorii ‘Polityka’
Alkoholowy problem prezydenta?
Czy miłościwie nam panujący prezydent ma problemy z alkoholem? Czy Janusz Palikot ma słuszność zadając wprost takie pytanie samemu Lechowi?
Może prezydent leczy smutki, w końcu musi się “użerać” z jakimś tam Donaldem, który jego bratem nie jest.
Ale przecież… tu jest Polska… tu się pije ![]()
Czytaj dalej »
Kongres Jarosława Kaczyńskiego (i PISu)
W Warszawie wielka szopka, partia pisana przez “PIS” będzie głosować nad wotum zaufania (uf uf?) dla jedynego i niepowtarzalnego Jarosława.
Były premier wciąż nie może się otrząsnąć po wyborczej klęsce, ciągle wydaje mu się, że to był tylko zły sen i że nadal jest jedynym wodzem uprawnionym do wypowiadania się w imieniu wszystkich Polaków. “Budujmy dalej IV RP” powiedział Kaczyński do zebranych – wzbudzając zapewne śmiech w domach wielu Polaków.
Czytaj dalej »
Kolejna kompromitacja prezydenta
Pisałem ostatnio co nieco o poziomie naszego prezydenta, zatem nie będę się powtarzał.
W dniu dzisiejszym Lech Kaczyński potwierdził swoim zachowaniem to, co napisałem w poprzednim artykule.
Wystarczyło obejrzeć dzisiejsze przekazanie nominacji nowemu premierowi. Kto nie widział, z pewnością będzie miał jeszcze szansę (i to nie raz). Dziejsza nominacja ma szansę znaleźć się w ksiądze rekordów Guinessa, jako najszybsza w historii polskiej (a nawet światowej) demokracji.
Całość trwała niewiele ponad 17 sekund i odbyła się bez żadnego słowa ze strony obrażonego wciąż Lecha Kaczyńskiego.
Czytaj dalej »
Prezydent Polski – obrażalska niemowa
Lech Kaczyński jest prezydentem Polski, to wiedzą chyba wszyscy w naszym kraju (jeśli ktoś tego nie wie, to poproszę o podanie adresu – chętnie się tam przeprowadzę).
Nie sposób dyskutować z powyższym faktem, chociaż biorąc pod uwagę zachowanie miłościwie nam panującego można dojść do wniosku, że sprawa nie jest przesądzona.
Czytaj dalej »
Po wyborach…
Nie zdołałem szerzej skomentować wyników wyborów (brak czasu i chęci
), a teraz nie ma to dużego sensu. Może tylko ogólne spostrzeżenia, powiązane z wczorajszymi doniesieniami z prasy.
IV RP dostała od wyborców czerwoną kartkę, ludziom jednak zachciało się głosować i tłumnie ruszyli do urn. Najwyraźniej brednie prezentowane przez ekipę rządzącą okazały się zbyt ciężkie do strawienia dla statystycznego Polaka. Czy to dobrze, że wygrało PO? Szczerze, sam nie wiem. Polacy zdecydowanie przeciwstawili się neo-stalinowskiemu (co za nawa
) systemowi rządzenia w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego, to może tylko cieszyć.
Na dodatek (jako prezent za wysoką frekwencję?) nie będziemy oglądać w sejmie Leppera i Gierycha oraz innych szczególnie “zasłużonych”
.
Czytaj dalej »
Marsz na wybory!
Niezależnie od tego na kogo głosujesz, poświęć dziś te 10-20 minut i oddaj ważny głos w wyborach.
Zarezerwuj sobie prawo do krytykowania władz RP numer 3/4/5/6/7/8 już dziś.
Cisza wyborcza
Nie wiem jak Wy, ale ja zachodzę w głowę co dziś pokażą w programach informacyjnych? Przecież nie będzie o czym informować. Nie zobaczymy Jareczka, nie zobaczymy Donaldusia, nie zobaczymy Aleksa. Czy dziś zamiast kolejnych Wiadomości zobaczymy napis “brak sygnału”? ![]()
Czytaj dalej »
Co będzie po 21 października?
Co będzie? Tego nikt nie wie. Wiemy za to, co MOŻE być.
Idźcie po popcorn, siądźcie wygodnie przed monitorem i obejrzyjcie poniższy film.
p.s. Czapka z mojej głowy dla autora/autorów tego filmiku, jest doprawdy przerażający.
Mania wielkości małego człowieka
Kto oglądał dzisiejszy pokaz “siły” w telewizji (znaczy się debatę) na pewno wie o czym chcę napisać. Nie będę zagłębiał się w tematykę dyskusji, bo nie ona jest tutaj najważniejsza. Nietrudno chyba zauważyć kto dzisiaj grał pierwsze skrzypce.
Jeden z najbardziej bezpłciowych polityków w naszym kraju jakim niewątpliwie jest (był?) Donald Tusk wreszcie pokazał swoje tzw. jaja. Sam jestem zaskoczony, że wreszcie zdobył się na odwagę żeby wytknąć Kaczyńskiemu wszystkie jego błędy. Kaczyński nie istniał w dzisiejszej debacie, pozwolił się zepchnąć do głębokiej defensywy i nie potrafił powiedzieć niczego odkrywczego i druzgocącego przeciwnika (a w tym premier się lubuje, niezależnie od tego czy mówi bzdury wyssane z palca czy z innej części ciała).
Czytaj dalej »
Wielka (z nazwy) debata…
Debata… ach ta debata… co to była za debata… taka debata, że aż… żal było tracić tę godzinę na oglądanie.
Ci, którzy nie widzieli, powinni być z siebie dumni – dobry wybór. Ci, którzy widzieli są stratni o godzinę swojego życia. Może teraz wydaje się to nieistotne, ale na starość na pewno właśnie tej godziny niektórym zabraknie. Ale dość tych smutnych kawałków, bo i tak… wszyscy umrzemy
.
Powiało optymizmem, że ho ho. Dość tego (optymizmu – przyp. redaktor), przejdźmy do spraw ważnych. Ważnych dla kraju, dla naszej ojcowizny, dla milionów naszych rodaków. I właśnie ta debata odegrała… zupełnie nieznaczącą rolę dla naszego państwa. Dlaczego tak się stało? Nietrudno zgadnąć… niektórzy ludzie… a tfu obrażam tutaj ludzi, a więc… niektórzy politycy są już z natury NIE-RE-FOR-MO-WALNI. Chociaż miałem nadzieję, że wreszcie będzie to rzeczowa dyskusja liderów dwóch znaczących partii, to okazało się, że wszystko było po staremu. Czyli jak?
Czytaj dalej »
Komentarze (3)
Komentarze (6)
Komentarze (2)