Obłąkany prezio ?
Oj będzie się działo w Internecie - pomyślałem sobie - robiąc sobie dzisiejszą “prasówkę”.
Szybko zajrzałem do zakładki “Nowości” w wordpress’ie czy ktoś już poruszył ten temat. Na razie cisza, ale założę się o każdą kwotę pieniędzy (byle niezbyt dużą, bo materialnie stoję dość słabo ;)), że wkrótce pojawią się pierwsze komentarze.
Co tak przykuło moją uwagę? Oczywiście nowa złota myśl niedoszłego-przyszłego-oraz-byłego premiera Jarosława K. Ten człowiek nie przestaje zaskakiwać, choć najbardziej naiwni myśleli, że po sromotnej porażce w zeszłorocznych wyborach wreszcie przestanie się wymądrzać i da spokój narodowi polskiemu. Nic z tego. Co kilka dni pojawiają się doniesienia o kolejnych “niezbyt-światłych” pomysłach byłego premierunia.
I wszystko byłoby ok i możnaby przejść z tym do porządku dziennego gdyby nie słowa, które padły w wywiadzie dla portalu Prawa i Sprawiedliwość (tak tak, PiS ma swój portal, taka ciekawostka). Jarosław odniósł się krytycznie do propozycji głosowania w wyborach przez Internet.
Odezwą się głosy “dobrze gada, przecież głosowanie przez internet może prowadzić do wielu nadużyć, jakiś przebrzydły craker (nie haker) mógłby włamać się i spowodować, że jego ulubiona partia zgarnie 90% głosów”. I rzeczywiście z tym możnaby się zgodzić, bez zapewnienia należytego bezpieczeństwa głosowanie przez internet to niezbyt dobry pomysł.
Czy Jarosław Kaczyński podszkolił się w temacie bezpieczeństwa sieciowego i zauważył ten problem. Cóż za wszechstronny to człowiek - powiedziałbym.
Ale nic bardziej mylnego. Jarosławowi nie chodzi o bezpieczeństwo głosowania, ale… o niezdolnych do samodzielnego myślenia internautach.
Przytoczę jego wypowiedź, bo naprawdę jest z czego się pośmiać:
Nie jestem entuzjastą tego, żeby sobie młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota - mówił w wywiadzie prezes PiS. Wiadomo, kto ma przewagę w Internecie i kto się nim posługuje. Tą grupą najłatwiej manipulować, sugerować, na kogo ma zagłosować
Szokujące nieprawdaż? Kaczyński poszedł na całość jeśli chodzi o obrażanie, poniżanie osób o odrębnych poglądach. Wychodzi na to, że statystyczny internauta to młody piwożłop oglądający tylko filmiki pornograficzne i głosujący na tego na kogo każą mu głosować. Tylko tak, nie inaczej.
Najwyraźniej stan zdrowia prezesa PIS coraz bardziej się pogarsza. Dostał łomot od internautów w poprzednich wyborach więc postanowił teraz tę grupę zmieszać z błotem. Zapomniał tylko, że wśród internautów są też zwolennicy jego własnej partii. Ale czy to ważne kto dostanie odłamkiem? Ważne żeby “prezio” chlapnął coś głupiego.
Kaczyński ma chyba żal do internautów, że nie dali się zmanipulować jemu. Sama telewizja publiczna nie wystarczyła niestety PISowi.
Gdybym był złośliwy, to napisałbym, że zdecydowanie łatwiej manipulować ludźmi starszymi, słabiej wykształconymi, ale wtedy obraziłbym większość elektoratu PISu. Nie jestem jednak złośliwy, więc tego nie napiszę
Na zakończenie dodam tylko, że życzę sobie i Wam, aby można było w przyszłości głosować przez internet. Najlepiej od następnych wyborów. Gdyby tak się stało, to Jarosław Kaczyński i jego partia nie przeszłaby progu wyborczego. Pomarzyć - dobra rzecz.
A teraz idę po piwo do lodówki, bo właśnie zaczyna się nowy pornol
