Prezydent Polski - obrażalska niemowa
Lech Kaczyński jest prezydentem Polski, to wiedzą chyba wszyscy w naszym kraju (jeśli ktoś tego nie wie, to poproszę o podanie adresu - chętnie się tam przeprowadzę).
Nie sposób dyskutować z powyższym faktem, chociaż biorąc pod uwagę zachowanie miłościwie nam panującego można dojść do wniosku, że sprawa nie jest przesądzona.
Prezydent Polski, to brzmi dumnie, a raczej… brzmiało do czasu ostatnich wyborów prezydenckich. Dlaczego tak twierdzę?
Osoby śledzące choć w niewielkim stopniu wydarzenia na polskiej scenie politycznej znajdą conajmniej jedną odpowiedź na to pytanie.

Zacznijmy może od tego, kim jest prezydent i co musi sobą reprezentować.
Najwyższy przedstawiciel polskich władz powinien być niewątpliwie człowiekiem na poziomie, człowiekiem szanowanym przez przeważającą większość obywateli, powinien działać ponad podziałami (partyjnymi, społecznymi, poglądowymi itd. itp) - reprezentować cały naród, powinien być niezależny w swoich działaniach… musi być prawdziwym mężem stanu.
Łatwo powiedzieć (napisać), ale trudniej zrobić. Zastanówmy się czy obecny prezydent RP spełnia nieformalne wymogi by pełnić ten urząd.
1) Prezydent powinien być człowiekiem na poziomie - czy Lech Kaczyński jest człowiekiem na poziomie? Oczywiście, że jest - jedynie poziom ten jest poniżej jakichkolwiek norm przyjętych w cywilizowanym kraju. Mocne słowa, ale czy są powody by je wygłosić?
Powodów są conajmniej dziesiątki, wymienię tylko parę (bo inaczej ten artykuł będzie miał długość dobrej noweli). Człowiek na poziomie nie zwraca się do nikogo słowami “spieprzaj dziadu” (stara historia, jednak Kaczyńscy lubują się w niej, dlaczego więc ja nie mogę), nie obraża kobiety słowami “małpa w czerwonym” (dodatkowo przy włączonych mikrofonach), potafi pogratulować zwycięzcy mimo, że pokonanym jest własny brat (Kaczyński nie pogratulował Tuskowi zwycięstwa wyborczego, co jest ewenementem na skalę światową). Wreszcie człowiek na poziomie powinien umieć wysławiać się ładnie w języku ojczystym, a Lech Kaczyński mówi tak jakby nauczył się języka parę lat temu. Przejdźmy dalej.
2) Prezydent powinien być człowiekiem szanowanym?
Czy Polacy szanują swojego prezydenta? Niewielka część z pewnością tak, a co z resztą? Kaczyński jest chyba pierwszym prezydentem od wielu lat, którego rodacy tak zwyczajnie nie “trawią”. Wielu Polaków wstydzi się Kaczyńskiego, twierdząc, że ośmiesza on nasz kraj na arenie międzynarodowej. Ja nie będę z tym dyskutował, bo nie mam podstaw. Obrażalski Kaczyński, przekonany o swojej wspaniałości i nieomylności, chcący uchodzić za wielki autorytet już wielokrotnie udowodnił, że sztuka dyplomacji jest mu wielce obca. Zresztą jak człowiek nie znający żadnego języka obcego może być na salonach Europy traktowany poważnie (to kolejne kuriozum - przedstawiciel Państwa na arenie międzynarodowej nie umie ani jednego obcego języka) ?
Ktoś powie, że się czepiam. Tak czepiam się! W dzisiejszym świecie nawet sprzątaczka musi znać chociaż podstawy języka obcego. Wstyd!
3) Prezydent powinien działać ponad podziałami, reprezentować cały naród.
I w tym punkcie Lech Kaczyński przegrywa zdecydowanie. Wszycy wiemy jak działa wódz. Wszycy pamiętamy słowa “panie przewodniczący melduję wykonanie zadania” wygłoszone po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich w 2005 r. pokazało dobitnie czyim prezydentem będzie Lech Kaczyński. Nie jest on prezydentem wszystkich Polaków, reprezentuje garstkę wyborców, partię PIS i swojego brata bliźniaka. Przez 2 lata Kaczyński nie dał zapomnieć czyim bratem jest i kto tak naprawdę rządzi krajem, kto ma ostatnie słowo.
Po 21 października 2007 prezydent postanowił utwierdzić nas w tym przekonaniu. Lekceważąc większość społeczeństwa, które podjęło taką a nie inną decyzję, po wyborach Kaczyński nr 1 zapadł się pod ziemię. Bodajże przez tydzień nie wypowiedział się na okoliczność wyborów, nie pogratulował zwycięskiej partii, obraził się na “zły” naród, który postanowił się sprzeciwić IV RP. “Zagłosowaliście przeciwko mojemu bratu, więc mam was głęboko w…” - czy tak pomyślał Kaczyński? Biorąc pod uwagę “dziada i małpę” nie zdziwiłbym się, gdyby tak było. Po tygodniu Lech odzyskał głos, ale gratulacji dalej nie ma (może zgubił numer do Tuska? może nigdy go nie miał?). Nawet zagraniczne gazety miały ubaw pisząc o zniknięciu głowy naszego państwa, pełna kompromitacja nie tylko w oczach rodaków ale i świata. Nie będę już pisał o udziale w kampani wyborczej PIS (szczególnie na końcu tejże kampani), bo szkoda mojego i Waszego czasu.
4) Prezydent powinien być niezależny w swoich działaniach
Czy Lech Kaczyński jest w pełni niezależną głową państwa. Nie liczę tutaj oczywiście tłumaczy, od których jest całkowicie zależny z racji swoich “umiejętności” językowych
(ale się czepiam, zły ze mnie człowiek, to fakt).
Nie bez powodu po wyborach krążyło zdanie “Polska ma najnowocześniejszego prezydenta na świecie… sterowanego radiem”. Kaczyński z niezależnością ma niewiele wspólnego. Widać to choćby po wyborach - złośliwi twierdzą, że Jarosław Kaczyński zabronił bratu wypowiadania się i… brat posłuchał pokornie.
Czy nie można było tego inaczej rozegrać? Wyjść z twarzą? Pokazać, że dobro kraju jest najważniejsze? Pokazać, że jest się prezydentem z krwi i kości? Takie zachowanie bardziej przystoi przedszkolakom, a nie dorosłemu człowiekowi. Muszę przyznać, że krew mnie zalewa jak czytam, że prezydent nie zabierze głosu na inauguracyjnym posiedzeniu sejmu. Jest to pierwszy taki przypadek od 17 lat. Obrażony na cały świat prezydent nie ma zamiaru występować przed izbą, w której większości nie stanowią PISowcy. A może brat znów mu zabronił?
Dziecinada to zbyt delikatne słowo, żeby to opisać. Prezydent nie wszystkich Polaków znowu pokaże, że jest prezydentem tylko z nazwy…
6 Dotychczasowe komentarze
Leave a reply
Huj Ci w Dupę złamasie przeprowadz się do Francji i niech Twoim prezydentem będzie inny idioto !! SLDowiec albo prawdziwy Euroentuzjasta komuch i gnój !! Jesteś za PO czy co ?
Dobre.
Chociaż szkoda, że na poziomie charakterystycznym dla bezmózgiego Yeti.
Dla mnie przede wszystkim twoje umiejętności ortograficzne “rulez”.
Dobrze, że zachowałeś jakieś promile dobrego wychowania i napisałeś “Ci” i “Twoim” z dużych liter. Dawno się tak nie uśmiałem.
kaczyńskirulez nawet błędy ortograficzne w wulgaryzmach robi, typowy PiSowki bezmózg.
“Chuj” pisze się przez “ch”
Ty tępy wyborco PO ! Szarańcza przy was to bajka!
hahahaha za to przy tobie Mela gowno to Einstein :DDD
głosowałeś na PO i masz drugą IRLANDIE? w IRLANDII stac Polaka na wino marki wino i w Polsce powoli robi się tak samo. Głosuję na PiS.