Po wyborach…
Nie zdołałem szerzej skomentować wyników wyborów (brak czasu i chęci
), a teraz nie ma to dużego sensu. Może tylko ogólne spostrzeżenia, powiązane z wczorajszymi doniesieniami z prasy.
IV RP dostała od wyborców czerwoną kartkę, ludziom jednak zachciało się głosować i tłumnie ruszyli do urn. Najwyraźniej brednie prezentowane przez ekipę rządzącą okazały się zbyt ciężkie do strawienia dla statystycznego Polaka. Czy to dobrze, że wygrało PO? Szczerze, sam nie wiem. Polacy zdecydowanie przeciwstawili się neo-stalinowskiemu (co za nawa
) systemowi rządzenia w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego, to może tylko cieszyć.
Na dodatek (jako prezent za wysoką frekwencję?) nie będziemy oglądać w sejmie Leppera i Gierycha oraz innych szczególnie “zasłużonych”
.
O tym, że wybór naszego bądź co bądź przypadkowego społeczeństwa był słuszny świadczy zachowanie “wodza” PIS zaraz po ogłoszeniu wyników. Co powinien zrobić wprawny polityk po przegranej w wyborach? Wydawałoby się, że powinien pogratulować zwycięzcom, ale… nie Jarosław. Co zrobił, wszyscy chyba widzieli. W jednym zdaniu podsumowującym (oczywiście wielokrotnie złożonym) przyrównał 60% wyborców do… zabójców (księdza Popiełuszki – przyp). Według mnie ktoś powinien zgłosić tę sprawę organom ścigania, ale kto to zrobi? Kto będzie kopał leżącego?
W końcu 60% społeczeństwa to zwykły MOTŁOCH, niezdolny do samodzielnego myślenia i dający się manipulować wszystkim naokoło (ale na szczęście tym razem nie Jarosławowi).
Kaczyński pokazał, że szanuje zdanie innych tak samo jak przestrzega zasad (o zasadach możecie przeczytać w jednym z poprzednich artykułów), dla niego liczy się tylko co on sam uzna za słuszne. “Kto nie z nami ten przeciwko nam!” – ten napis powinien się znaleźć na czole “wodza”.
Wczorajsze wypowiedzi przyszłego-byłego premiera potwierdzają jego głęboką paranoję. “Wyborcy zostali zmanipulowani” mówi Kaczyński i w tym dopatruje się klęski PIS. Z pewnością wie co mówi, w końcu przez 2 ostatnie lata nie zajmował się niczym innym. Manipulacja w najnowszych słownikach powinna być ilustrowana zdjęciem Jarosława Kaczyńskiego. Nieumiejętność przyznania się do porażki, zwalanie winy na innych i niedostrzeganie tego, że Polacy mieli już dość “pieprzenia o niczym”, polowania na czarownice i dzielenia społeczeństwa na wyborcow PIS i resztę. Co za ulga… wreszcie czarne jest czarne, a białe – białe. Czy jednak będzie lepiej? Odpowiedź jest prosta – gorzej niż za PIS być nie może
Na koniec…
Jakież było moje zdziwienie, gdy zajrzałem dziś na stronę Wirtualnej Polski. Poniżej możecie obejrzeć zrzut ekranu.

Tytuł artykułu sprawił, że przez chwilę poczułem się dziwnie – szybko sprawdziłem… uff… jednak chodziło o PSL.
Żadnych komentarzy.
Zostaw odpowiedź