Żony należy się słuchać
To, że Jan Rokita ma problemy w domu wiedzą wszyscy. Trudno nie wiedzieć skoro historię rodem z “Mody na sukces” (czy też innej Dynastii) rozdmuchały wszystkie media począwszy od “Przeglądu wieczornego w Koluszkach”, a skończywszy na tym oto blogu.
Co ciekawe w ciągu jednego krótkiego dnia osoba niemal nieznana okazała się asem w rękawie specjalistów z PISu, zdolnym rozbić w puch całą Platformę oraz rodzinę Jana. Jan nie miał wyjścia i postanowił zrobić sobie urlop, zgodnie z zasadą “dobry mąż słucha się swojej żony, bo żona przestanie gotować/prać/sprzątać/zmywać naczynia/itd./itp.” (czy jakoś tak).
Ludzie nie znający się na dyskretnej sztuce polityki stwierdzili gremialnie, cytuję – “… ale pantofel, ot co”. Nic bardziej mylnego, Jan nie jest pantoflem – jest za to zmyślnym strategiem. Po co męczyć się w Platformie (która oczywiście standardowo przegra nadchodzące wybory) i wrócić do stanu sprzed elekcji (PO nic nie znaczącą opozycją) skoro można czerpać korzyści ze zwycięstwa PISu bez nadstawiania własnego karku.
Jak to zrobić? Podłożyć PISowi świ… o pardon… Rokitę i odejść w cień. Do tego media zrobią swoje i oznajmią, że małżeństwo Rokitów wisi na włosku. Rzucić Jana? I do dla kogo? Dla… Jarosława? Eeee… niemożliwe – Jarosław ma już przecież kota.

2 comments so far
Zostaw odpowiedź
Biedny Jasio-Maria, kto mu to zrobił? :->>
Wogole kim jest ta Nelly i po jakiego grzyba specjalisci wywleki ja na swiatlo dzienne? Co ona soba reprezentuje zeby pelnic jakakolwiek funkcje w panstwie?